środa, 19 września 2018

Relish z pomidorków koktajlowych



Mimo tylu tygodni wolnego ciągle jestem w niedoczasie...
I tyle planów wzięło w łeb...
I niby wiem, że wszystko dzieje się po coś, ale jednak szlag mnie trafia i brak mi cierpliwości...
.
.
.
W tym roku obrodziły pomidorki koktajlowe. 
Dostałam całą michę i musiałam je jakoś przerobić.
Padło na ten relish. Bajka:-)


Składniki:
  • 500 g pomidorków koktajlowych,
  • 2 cebule,
  • 1 łyżka oliwy z oliwek,
  • 50 ml octu balsamicznego,
  • 50 g cukru trzcinowego,
  • 2 goździki,
  • 1/2 łyżeczki mielonego kardamonu,
  • 1 łyżeczka chilli w proszku.
Przygotowanie:

Pomidorki podsmażyć na oliwie. Cebulę pokroić w kostkę i dorzucić do pomidorków. Dodać resztę składników, smażyć na małym ogniu przez około 30 minut. Na koniec wyjąć goździki. Można całość zmiksować. Gorący relish przełożyć do wyparzonego słoika. Przechowywać w lodówce. Super smakuje podany do serów:-)



środa, 12 września 2018

Muszle zapiekane z kurczakiem i cukinią


Rozpoczęłam rehabilitację. Po prawie 2 miesiącach ściągnięto mi gips. Na razie nie jest dobrze, bo kość nadal się nie zrosła. Mam jednak nadzieję, że to kwestia niedługiego czasu, aby ręka wróciła do normalnego funkcjonowania. 
Dziś proponuję proste nadzienie do muszli makaronowych. Łatwe, bo nawet z niesprawną jedną ręką można je przygotować:-) Najczęściej do tego dania wykorzystuję kurczaka, który mi został z jakiegoś obiadu. Naprawdę doskonały sposób na pozbycie się resztek z lodówki:-)

piątek, 31 sierpnia 2018

Faszerowana mozzarella




Latem chce się świeżych i szybkich dań. Zwykle w tym okresie zużywa się dużo warzyw nadziewanych, smażonych lub pieczonych. Przygotowanie ich wymaga czasu i często włączonego, gorącego piekarnika. Te nadziewane mozzarelle  robi się szybko i bez gotowania. Przygotowywanie ich zajmuje kilka minut, nie trzeba włączać pieca i są idealne zarówno jako przystawka, jak i doskonale nadadzą się na lekki, letni obiad. Co więcej, nadzienie w mozzarelli może różnić się w zależności od naszej wyobraźni. Mam nadzieję, że zachęciłam Was do tych serowych koszyczków?:-)

poniedziałek, 27 sierpnia 2018

Tarte Flambée (Flàmmeküeche)


Do samego końca nie byłam pewna, czy dam radę wziąć udział w sierpniowej akcji Amber
Na szczęście  udało się przygotować , upiec i obfotografować jedną ręką. Da się, da się;-)
Swoją drogą dobrze się stało, bo wypiek nam bardzo smakował i na pewno zagości u nas jeszcze niejednokrotnie:-)

wtorek, 14 sierpnia 2018

Ciastka owsiane malinowe


Jestem już po operacji ręki, ale leczenie długo jeszcze będzie trwało. Skończyło się na wstawieniu blachy i kilku śrub...Wykorzystując sytuację oraz panujące upały  zrobiłam sobie wolne od gotowania, robienia zdjęć. Robią prawie wszystko za mnie, bo jestem ruchowo dość  ograniczona. Nie przypuszczałam, że wyłączając z użytku jedną rękę można być w takim stopniu niepełnosprawnym ;-(
Mając sporo czasu przeglądałam z córką początkowe przepisy i trafiłyśmy na ciastka malinowe, które  postanowiłyśmy reaktywować. Tym razem jednak to ona była wykonawcą, wnusia degustatorem (mała łapka na ostatnim zdjęciu), a ja  uwieczniłam je na zdjęciach. Ciasteczka owsiane może nie wyglądają zbyt apetycznie, ale naprawdę są bardzo smaczne, a smak malin dodaje przyjemnej kwaskowatości.
Przepis zaczerpnięty (klik).

piątek, 20 lipca 2018

Cukinie okrągłe zapiekane z mięsem


Ostatni tydzień uzmysłowił mi, że może coś się wydarzyć bez naszego wpływu, a bolesne konsekwencje my musimy ponosić. W wyniku splotu nieszczęśliwych zdarzeń uległam wypadkowi i złamałam wielofragmentowo rękę. Czeka mnie operacja i zapewne rehabilitacja. Wszystko przez głupi zbieg okoliczności, niechlujstwo "kogoś" i być może moją nieuwagę, bo będąc na zakupach nie zauważyłam na posadzce skórki jakiegoś owocu. Bolesne zderzenie...;-( Na całe szczęście to tylko lewa ręka, choć prawa noga też nieźle oberwała. Lekarz na kontroli widząc mojego siniaka na udzie  spytał - co pani szpagat chciała zrobić? 
- Panie doktorze, ale ja nie, że chciałam, ja zrobiłam szpagat ;-)
Przed operacją, na szczęście, udało mi się zrobić te faszerowane cukinie i nawet je obfotagrafować;-) Czyli w miarę możliwości będę tu wrzucać co nieco.

wtorek, 10 lipca 2018

Bób z chilli, czosnkiem i cebulą


Bób - kolejny  powrót smaku z dzieciństwa, choć przygotowany nieco inaczej.
Mam nadzieję, że kiedyś moje wnuki będą mnie z nim kojarzyć:-)
I, że będą to miłe wspomnienia jak te moje dzisiaj...
Macie takie chwile, kiedy przygotowujecie jakieś danie i zapach, smak kojarzy Wam się z kimś lub czymś?