wtorek, 18 czerwca 2019

Sushi maki


Kiedyś nie mogłam zrozumieć fascynacji do sushi. 
Robiłam kilka podejść i nic to nie zmieniło.
Do czasu aż zjadłam takie, które było dobrze doprawione.
I jak już mi posmakowało, to nadeszła pora za zrobienie swojego.
Cały myk polega na dobrym przygotowaniu i doprawieniu ryżu.
Polecam zabawę w rolowanie. 
Może sprawić dużo radości i wielkie zadowolenie współbiesiadników:-)





Składniki:
na ryż:
  • 2 szkl. ryżu do sushi,
  • 2 szkl. wody,
  • 4 łyżki octu ryżowego,
  • 3 łyżeczki cukru,
  • 1 łyżeczka soli.
dodatki do sushi:
  • 1-2 opakowania arkuszy nori,
  • awokado,
  • 1 ogórek wężowy,
  • 1 mango,
  • 1 papryka,
  • kilka paluszków krabowych surimi,
  • kilka plastrów łososia wędzonego,
  • szczypiorek drobny,
  • sałata karbowana,
  • sos teriyaki (niekoniecznie),
  • serek typu philadelphia,
  • wasabi,
  • 1 łyżka uprażonego na suchej patelni sezamu białego lub czarny sezam bez prażenia.
 +
  • mata do rolowania,
  • marynowany imbir,
  • sos sojowy,
  • wasabi.

Przygotowanie:

Ryż kilkakrotnie przepłukać pod bieżącą wodą, aby był czysty - woda ma być klarowna. Zalać wodą i zagotować. Od momentu zagotowania przemieszać i gotować 10 minut. Następnie zdjąć z ognia i zostawić na 25 minuty przykryty do zaparowania. W tym czasie zrobić płyn do zalania ryżu. Wymieszać cukier, sól i ocet ryżowy. Po tych 25 minutach zalać ryż  i dobrze wymieszać drewnianą łyżką. Ryż ma być bardzo kleisty.
Pokroić warzywa, awokado i mango w paseczki. Ogórka należy obrać i usunąć pestki. Kawałki łososia zalać sosem teriyaki. Można zabierać się za rolowanie. W tym celu należy matę owinąć folią spożywczą. Na macie ułożyć arkusz nori - błyszczącą stroną do spodu, i nałożyć sporą kulę ryżu (tak do 3/4 wysokości arkusza). Ręce moczyć w zimnej wodzie, aby się nie przyklejał do rąk. Na środku palcem rozsmarować odrobinkę wasabi i układać składniki wg uznania - sałatę, paluszki krabowe lub łososia,  ogórka lub mango, szczypiorek i paprykę. W zależności ilu składnikowe mają być te nasze Futomaki Na wierzch rozsmarować serek i zwijać dość ciasno, popychając palcami do środka i przygniatając co kawałek matą. Na początek dobrze jest posiłkować się filmikami z instruktażem zwijania, np. takim. Inaczej robimy California maki. Na nori rozkładamy ryż, posypujemy prażonym sezamem i odwracamy cały arkusz. Na stronie nori smarujemy wasabi i rozkładamy składniki. Zwijamy podobnie jak poprzednie. Rolki już zrobione kroimy na mniejsze porcje bardzo ostrym nożem. Układamy na deskach lub kamiennych podstawkach. Do maczania  należy podać sos sojowy, wasabi i marynowany imbir, którym przegryzamy kawałki sushi, żeby oczyścić smakowo podniebienie:-)
Oczywiście można kombinować różne wariacje - dodać krewetki usmażone w tempurze lub całe rolki zanurzyć w tempurze i usmażyć. Jest tyle możliwości ich przygotowania. Wierzę, że będziecie próbować różnych wersji:-)






czwartek, 30 maja 2019

Ciasto z rabarbarem


Kocham maj za szparagi i za rabarbar:-)
Czekam na ten okres cały rok i wykorzystuję  te produkty na maksa.
Za kompot rabarbarowy dałabym się pokroić - nie ma sobie równego.
Tym razem łodygi wylądowały w najprostszym babkowym cieście.
Dla mnie bomba.
Można dorzucić również truskawki. Z rabarbarem tworzą duet doskonały.

czwartek, 23 maja 2019

Łosoś pieczony z botwinką


Producent łososia MOWI zapewnia, że produkt przepełniony jest dobrem.
I wiecie co? Coś w tym jest:-)
Zjedliśmy z mężem słuszne porcje i dodatkowo podzieliłam się z sąsiadką, która jest moim testerem:-)
Zachwytom nie było końca.
A mąż o dziwo w takim połączeniu skusił się na botwinkę (do tej pory nigdy jej nie ruszył ).
Do pieczonego łososia, którego otuliłam sparzonymi liśćmi, zaserwowałam salsę,
zbliżoną smakowo i składnikowo do popularnego polskiego chłodnika.
Efekt smakowy był bardzo zadowalający:-)
 


 


Składniki:
  • łosoś świeży MOWI  pure (2 porcje),
  • pęczek botwinki,
  • pół pęczka rzodkiewek,
  • 2 ogórki małosolne,
  • pół pęczka szczypiorku,
  • pół pęczka koperku,
  • 1 ząbek czosnku,
  • 1 łyżka  jogurtu greckiego,
  • sól, pieprz czarny,  cukier 
  • ocet z białego wina,
  • pieprz cytrynowy,
  • plasterki cytryny do dekoracji,
  • 1 łyżka masła,
  • kilka gałązek natki pietruszki.
Przygotowanie: 

Łososia umyć, wytrzeć do sucha, natrzeć solą i posypać pieprzem cytrynowym. Odstawić na min. 30 minut. Botwinkę wypłukać (odłożyć kilka listków do obłożenia łososia) i posiekać (ale tylko część liści i całe pędy), młode buraczki cieniutko obrać i pokroić w kostkę. Włożyć do garnka, zalać niedużą ilością wody (tak, żeby przykryć buraczki). Posolić, dodać cukier i odrobinę octu, dusić ok. 10 – 15 minut. Bardzo ważne, żeby nie przykrywać buraków przykrywką, żeby nie straciły pięknego koloru. Odstawić do ostygnięcia. Dodać rozgnieciony czosnek, szczypiorek, koperek i pokrojone w drobną kostkę ogórki i rzodkiewkę. Wlać jogurt. Doprawić do smaku solą, pieprzem, cukrem i octem, odstawić aby smaki się przegryzły. Można tę salsę przygotować dzień wcześniej.
Listki botwinki do obłożenia łososia sparzyć wrzątkiem i osuszyć ręcznikiem. Odłożyć. Piekarnik nagrzać do 180 stop.C. Piec łososia około 15-20 minut. Na sam koniec posmarować łososia masłem wymieszanym z natką pietruszki, włączyć opiekacz dosłownie na 2 minuty. Wyjąć łososia, owinąć listkami botwinki, zawiązać gałązką szczypiorku. Udekorować cytryną. Obok ułożyć salsę z botwinki. Smacznego! 





piątek, 17 maja 2019

Ciasto marchewkowe


Bardziej mu do jesiennego ciacha, ale córka moja wpadła w wir pieczenia (chyba przed sesją).
Do kuchni raczej się nie pchała -  tym bardziej trzeba to wykorzystać;-)
Dlatego dziś wrzucam ciasto marchewkowe, pyszne i niesezonowe.
W całości zrobione przez młodą.
Ciekawe co jeszcze będzie nam dane kosztować w tym nerwowym dla Niej okresie;-)

poniedziałek, 13 maja 2019

Chleb Fendu


W majowej Piekarni Amber zaproponowała bardzo fajny chleb Fendu. Wywodzi się on z Francji, a fendu znaczy ‚rozdzielony, przełamany’. Pieczono go z ciasta chlebowego charakterystycznego dla francuskiego chleba wiejskiego czyli pain de campagne. Do formowania chleba fendu niezbędny jest wałek drewniany, którym należy od środka spłaszczać i przesuwać ciasto na boki. Potem boki trzeba zrolować. Poniżej jest link przekierowujący do pokazu, na którym widać jak należy go formować.
Chleb bardzo nam smakował. Zachęcam do zrobienia, nie będziecie żałować. Fajnie się pracuje z ciastem.

poniedziałek, 6 maja 2019

Pierogi drożdżowe z pokrzywą


Pierogi drożdżowe pieczone mają dla mnie szczególne znaczenie. Przypominają mi dzieciństwo.
Moja mama często robiła je, a wcześniej moja babcia...
Na szczęście przejęłam w rodzinie przepis i umiejętność ich robienia:-)
I mogę dalej przekazać je mojej córce i wnuczce:-)
Skusiłam się na taki pokrzywowy farsz.
Pewnie mama byłaby zachwycona taką propozycją.
Pokrzywa przez większość uważana za parzący chwast,
a  w rzeczywistości jest rośliną pełną witamin i składników mineralnych.
Jej liście bogate są w chlorofil, ksantofil, karoten, witaminę C, K, B2,
kwas pantotenowy, garbniki i flawonoidy, wapń, magnez, żelazo, fosfor, mangan, cynk i krzem.
Przyznacie sami, że to mała apteka i akurat teraz mamy jej dostatek - więc korzystajmy z jej dobrodziejstw.
  Listki młodej pokrzywy można też wykorzystać do przygotowania zupy (klik) i ciasta (klik).
Dzięki takim przepisom przekazywanym przez nasze mamy posiadamy umiejętność przywoływania wspomnień.
Możemy odtwarzać chwile kiedy byliśmy z najbliższymi, których już nie ma.  To niezwykły dar.
W Manufakturze Wielkopolskiej powstają produkty inspirowane dawnymi recepturami,
a każdy z nich doprawiony jest szczyptą nostalgii.
Dbają o to, by do  konfitur, soków, sosów i pozostałych produktów trafiały świeże i zdrowe plony z wielkopolskich upraw.
Dzięki naturalnym metodom konserwacji przetwory są zdrowe.
Jeśli chcecie zrobić prezent najbliższym mam dla Was zniżkę 10 % na zakupy w e-sklepie na hasło: durszlak10.
Promocja trwa do 30 czerwca 2019 r.

piątek, 3 maja 2019

Zupa krem brokułowo - szpinakowa

 Sezon na zielone już się rozpoczął z czego ogromnie się cieszę.
Szpinak majowy  pojawił się na bazarze, 
młode pokrzywy zerwane czekają na swoją kolej, 
szparagi pochłaniamy niemal codziennie:-)
Może pogoda nas nie rozpieszcza, ale to okres na który czekamy z utęsknieniem. 
Sezonowe warzywa pobudzają nasze podniebienia i cieszmy się tym czasem, bo szybko mija:-)
Dziś wykorzystałam ukochany szpinak do zupy. 
Z brokułem doskonale się uzupełnia dając intensywnie zielony kolor. 
Tego mi było trzeba:-)