niedziela, 21 października 2012

Marynowane grzybki w occie





Ciąg dalszy grzybobrania. Tym razem wybrałam kilka malutkich, czarnych łebków i zalałam je octową zalewą. Przepis dostałam kilka lat temu od taty mojej przyjaciółki. I w ten oto sposób zdradziłam  nasz   wypróbowany od lat rodzinny przepis na marynatę. Ich słodkawy smak w połączeniu z octem i przyprawami wywoła zadowolenie u wszystkich, których poczęstuję:-) Te na zdjęciu prezentowane są w prezencie dla ziomalki:-))

Składniki:



  • podgrzybki obgotowane w słonej wodzie (ilość zależna od zbiorów),
  • 0,5 l octu 10%,
  • 0,5 l wody + 100 g,
  • 30-40 ziaren czarnego pieprzu,
  • 15 liści laurowych,
  • 10 płaskich łyżek cukru,
  • 2 średnie cebule.
Przygotowanie:

Zagotować ocet z wodą z pieprzem i listkami. Wsypać cukier, ponownie zagotować. Wkroić cebule pokrojone w plastry, chwilę pogotować. Włożyć grzyby do słoiczków, ale nie do pełna, zalać gorącą zalewą. Wykonać 2 razy ruchy góra - dół. Gotowe:-)!



33 komentarze:

  1. Ja najprędzej wrzuciłabym te brązowe łebki do zupy.
    Ale jeżeli już marynowane to tylko ze słodką przewagą,nigdy samą octową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i tu właśnie jest dużo cukru, a zupę też oczywiście miałam przez 2 dni;-)

      Usuń
  2. Marzenko,
    u Ciebie znowu grzybki!
    Ale ja też będę takie miała - od Babci :)

    Pozdrowienia,
    E.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to pozazdrościć babci;-) Pozdrawiam wieczorowo:-)

      Usuń
  3. Marzenko, przecudna scenografia! Urzekła mnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, miło mi bardzo, bardzo:-))

      Usuń
  4. tez marynowałam ale takich ładnych zdjęc nie zrobiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za taki piękny komentarz, bardzo mi miło:-)

      Usuń
  5. Przepieknie wygladaja...Jestes artystka ! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku... pozdrawiam. ZIOMALKA :)...bede je jesc! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będą smakować:-) Pozdrawiam:-)

      Usuń
  7. U nas dziś też octowo, mąż z dziećmi na grzybkach byli i od razu zrobili w słoiki:DPozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. ale miałaś mnóstwo tych grzybków!słodziaki!

    OdpowiedzUsuń
  9. ależ kusisz tymi pięknym zdjęciami:D
    wspaniałe grzybki
    chętnie bym je użyła w swojej kuchni..

    OdpowiedzUsuń
  10. I gdy śnieg za oknem.. my.. jemy grzybki :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam .Zazdroszczę takich zapasów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jesień w pełni to grzyby pewnie będą;-)

      Usuń
  12. Uwielbiam grzybki w occie :) Zazdroszczę takich udanych zbiorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, my też uwielbiamy. Zwłaszcza tę zalewę polecam:-)

      Usuń
  13. jak ja żałuję, że nie udało mi się ani jednego znaleść...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze Ci się uda...:-)Ciepło jest, więc może grzyby jeszcze będą narastać;-)

      Usuń
  14. Lubię! Na imprezach rodzinnych nie może ich zabraknąc na stole :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, odkąd pamiętam na każdej rodzinnej imprezie nie mogło ich zabraknąć:-)

      Usuń
  15. Mój Tato który jest autorem tej zalewy jest bardzo dumny z osiągniętego celu ,ale przedewszystkim cieszy się kiedy wszyscy chwalą smak jego grzybków pozdrawiam i smacznego:)Małgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu, a za zalewę przekaż tacie proszę szczególne podziękowania:-)

      Usuń
  16. uwielbiam! zwykle jem hurtowo - słoikami :)

    OdpowiedzUsuń