czwartek, 3 stycznia 2013

Pita z mięsem i warzywami




Pita zawsze będzie mi się kojarzyła z okresem moich studiów we Wrocławiu, z Dworcem Głównym i podróżą pociągiem do domu. To był taki rytuał. Najpierw bieg do kasy po bilet, a potem odstanie w gigantycznej kolejce, żeby kupić sobie na podróż pitę. Tamta była głównie napełniona kukurydzą i białą kapustą, ale samo wspomnienie  jest już piękne. Wspaniałe są te podróże w czasie:-)

Składniki:
  • bułki pita,
  • mięso ulubione ( najczęściej  pozostałe z obiadu z dnia poprzedniego),
  • można użyć sera zamiast mięsa,
  • kilka liści sałaty,
  • pomidor,
  • ogórek,
  • papryka czerwona,
  • kawałek kapusty białej lub czerwonej,
  • cebula,
na sos:

  • 1 łyżeczka majonezu,
  • jogurt naturalny (ilość wg uznania),
  • śmietana 12% (ilość wg uznania),
  • 1-2 ząbki czosnku (wg uznania),
  • kechup,
  • papryka słodka, sól. 

Przygotowanie:


Mięso pokroić w paski i podsmażyć, ewentualnie doprawić. Jeśli pita ma być bezmięsna, to starkować ulubiony ser. Warzywa pokroić drobno. Kapustę poszatkować, posolić i zagnieść ręką, żeby zmiękła. Zrobić sos czosnkowy z podanych składników.. Pity podgrzać w tosterze, odciąć końcówkę i napełnić w dowolnej konfiguracji. 






34 komentarze:

  1. Ależ pysznie wyglada ta pita! :-) Mam podobne wspomnienia, tyle że związane z Dworcem Centralnym w Warszawie..

    OdpowiedzUsuń
  2. Tylko wielkość dania hamuje mnie przed jego konsumpcją, ale marzę sobie, że przed następnym końcem świata, zjem nie jedną, ale ze 3 pity, przejem się i będę mieć inne marzenia :D

    Pozdrawiamy serdecznie

    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, ale ona jest taka malutka;-) Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
    2. a to co innego :D

      Pozdrawiam
      Kasia

      Usuń
  3. domowy fast-food.. nie jest zły!
    przynajmniej wiemy, co jemy !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza moja młoda uwielbia takie rzeczy, więc przy okazji wykorzystania pozostałości obiadowych mam dla niej obiad na szybko:-)

      Usuń
  4. o mamo, marzy mi się taka na obiadek:) mmmmm
    tak dawno jej nie jadłam:/ aj ty nie dobra, aj ty nie dobra;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Domowe fast foody są najlepsze:) A gdzie kupujesz pitę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas w większości marketów można dostać. Na pewno w Tesco i Auchan.

      Usuń
  6. Wow, this looks a lot like the new Chef’s Gallery

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale smakowita :))
    A wiesz, ja też się najeździłam do Wrocławia, ale po studiach i raczej kanapki kupowałam na pkp ;)
    Nawet lubiłam te podróże podczas których się naczytałam wiele książek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie 6 lat tak jeździłam:-)

      Usuń
  8. Wygląda super pysznie!
    Miła poświąteczna odmiana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:-)Tak, po świętach to tylko kombinuję obiady z tego co zostało;-)

      Usuń
  9. Marzenko,
    a ja w trakcie podróży do domu najczęściej kupowałam w podziemiach Dworca Centralnego okrągłe drożdżówki z ogromną ilością kruszonki i lukrem na wierzchu. Miały chyba miliard kalorii, ale będę je pamiętała do końca życia tak jak Ty swoją pitę :)

    Serdecznie Cię pozdrawiam,
    E.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edith, ja jeszcze pamiętam (wszystko zależało od pory podróży) takie ciastka Maltanki w polewie czekoladopodobnej:-))

      Usuń
  10. Wygląda obłędnie!:) Aż się chce zjeść takiego domowego fast- fooda :)

    OdpowiedzUsuń
  11. DWORZEC WE WROCŁAWIU !! NAJLEPSZA PITA NA ŚWIECIE !!!
    wieeeele lat temu , parodniowa wycieczka do Wrocławia , milion cudownych wspomnień , a wśród nich PITA NA DWORCU ... NIGDY JUŻ POTEM TAK DOBREJ NIE JADŁAM :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ... była napełniona " na bogato" ... pamiętam w niej bogactwo warzyw i mięsa ... nie wiem - może to taki młodzieńczy głód był ? ... ale do dziś , po wielu latach , dla mnie i dla mojego męża PITA = WROCŁAWSKI DWORZEC GŁÓWNY :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że nie tylko ja pamiętam wrocławską pitę:-))

      Usuń
  13. z przyjemnością bym zjadłam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hehe, miałam okazję zjeść taki wypasiony egzemplarz na dworcu wrocławskim;) Twoja wygląda po prostu bombowo! Niech sie dworzec schowa!;)

    OdpowiedzUsuń
  15. kurcze, ale robi wrażenie, miałabym wielką ochotę ... choć po tych świątecznych obżarstwach na samej sałacie powinnam pozostać :)
    bardzo, bardzo apetyczna, nie odmówiłabym !

    OdpowiedzUsuń
  16. cudowne zdjęcia!:) pysznie wygląda, aż zjadłoby się:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Skusiłabym się z radością:)

    OdpowiedzUsuń