poniedziałek, 14 stycznia 2013

Ziemniaki pieczone z rozmarynem




Inspiracją był przepis Jamiego Olivera. Jednak trudno mówić o inspiracji skoro od zawsze piekę ziemniaki z dodatkiem rozmarynu i czosnku, ale wykorzystałam do nich tłuszcz gęsi jak On zaleca. I to był strzał w 10:-)

Składniki:
  • ziemniaki,
  • 1 łyżka tłuszczu z gęsi,
  • rozmaryn świeży lub suszony,
  • 2-3 ząbki czosnku,
  • sól, pieprz.
Przygotowanie:

Ziemniaki obrać, pokroić na równe kawałki lub w dużą kostkę i obgotować w lekko osolonej w wodzie. Po ostudzeniu wymieszać z przyprawami, czosnkiem i gęsim tłuszczem. Zgnieść lekko tłuczkiem lub widelcem, zapiekać w nagrzanym piekarniku do zrumienienia. Podawać do ryb, mięs, warzyw!




37 komentarzy:

  1. Ale mi tu pachną!
    Mniammm...

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie ziemniaczki, a z tymiankiem to już w ogóle ;) Widzę, że po mięsku przerzuciłaś się na ziemniaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, po warsztatach mięsa mam dosyć przynajmniej na parę dni:-)

      Usuń
    2. też miałam mięsa nie jeść, ale dziś zostałam poczęstowana pyszną karkówką duszoną z żurawiną i morelami ;) nie mogłam odmówić, ale powiem Ci, że pycha była :) Muszę ją zrobić koniecznie :P

      Usuń
  3. Brzmi smacznie, wykorzystam... Tylko z tym tłuszczem będzie problem tu, gdzie jestem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory używałam oliwy i też były smaczne:-)

      Usuń
    2. O, widzisz, to jest osiągalne!;-)

      Usuń
  4. Dlaczego ja jestem na diecie????????????????:(:(:(
    Musze iść spać, bo zaraz napadnę na lodówkę:)

    Marzenko, mam nadzieję, że weekend był owocny i pełen spełnionych pasji?!:)
    Cieszę, się, że dotarłaś cało i zdrowo:)
    Buziaki,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak dziękuję Olu, bardzo udany był ten weekend:-)

      Usuń
  5. U mnie to jest HIT, nawet jeśli tłuszczu gęsiego nie używam, tylko oliwy EV. Zresztą, gdzie w Poznaniu namierzyć gęś, tylko łabędzie czasem na Warcie pływają :D

    pozdrawiamy serdecznie

    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, pewnie gdzieś znalazłaby się:-)

      Usuń
  6. Jadłam kiedyś podobne, pycha ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Marzenko, pieczone ziemniaki chodzą za mną od tygodnia! Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, my też:-) Pozdrawiam Alucha serdecznie:-)

      Usuń
  8. często takie z rozmarynem piekę:) są wspaniałe!
    narobiłaś mi na nie smaka:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkąd tłuszcz gęsi stoi w lodówce, to tylko tak ziemniaki podaję:-)

      Usuń
  9. Dawno takich nie piekłam, choć ja częściej do ziemniaków wykorzystuję tymianek. Następnym razem będą z rozmarynem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu, a ja zawsze właśnie rozmaryn do ziemniaków serwuję:-)

      Usuń
  10. Nie wyobrazam sobie zycia bez ziemniakow...bardzo je lubie. W piatek mam gosci i chyba skusze sie na nie :)
    Jestes mistrzynia !:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza, dziękuję:-)) Skuś się, skuś:-)!

      Usuń
  11. ja też bardzo często piekę takie ziemniak, ale jeśli tylko będę mieć pod ręką tłuszcz z gęsi, na pewno dodam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaś, koniecznie spróbuj z gęsim tłuszczem:-)!

      Usuń
  12. ojejku, ale pysznie pachną, już mi język ucieka :D
    jutro z innym tłuszczem spróbuję, bo tego w przepisu nie posiadam:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majeczko, ale spróbuj kiedyś z gęsim;-)!

      Usuń
  13. Potwierdzam, że pyszne bo ostatnio robiłam. Z gęsi wytapia się tyle tłuszczu, ze asystuje on potem wielu potrawom przez kilka dni. Takie ziemniaki to niebo w paszczy!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeważnie tłuszcz gęsi dostaję od brata. Mają w zwyczaju podawać na obiad często pieczoną w całości. I mam to szczęście, że na wychodne dostaję 2 słoje przeważnie:-)

      Usuń
  14. Uwielbiam pieczone ziemniaki!! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń