czwartek, 8 sierpnia 2013

Ogórki w zalewie musztardowej


Mimo żaru lejącego się z nieba czas pomyśleć o zimie. Na tapetę wywołane są ogórki. Najwięcej u nas robi się oczywiście  kiszonych, nie mniej po meksykańsku i w zalewie musztardowej. Co roku na przełomie lipca i sierpnia z tatą zamykamy się w kuchni i zaczynamy rodzinne wekowanie. To prawie od lat jest nasz rytuał. 
...a zimą wyciągnięte na imprezie robią furrorę:-)



 Składniki:
  • 3 kg ogórków gruntowych,
  • ewentualnie listki laurowe i ziarenka pieprzu (niekoniecznie),
zalewa:
  • 1 l wody,
  • 1 szklanka octu 10%,
  • 3 płaskie łyżeczki soli, 
  •  5 kopiastych łyżeczek musztardy stołowej
  • 0,3 kg cukru.
Przygotowanie:

Wszystkie składniki zalewy zagotować i ostudzić.
3 kg ogórków obrać ze skórki i pokroić wzdłuż na ćwiartki. Ogórki ułożyć w słoikach, dodać listki i ziarenka pieprzu Zalać zimną zalewą. Pasteryzować 10 minut. Najlepiej smakują po kilku miesiącach, kiedy dobrze się przegryzą.








51 komentarzy:

  1. U mnie raczej królują ogórki w occie, ale te musztardowe też muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie najwięcej zawsze robimy kiszonych, a te polecam:-)!

      Usuń
  2. Przelykalam sline tak imtensywnie widzac te ogorki ,ze musze przeczytac jeszcze raz tekst ,zeby wiedziec jak je robilas...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ten blad to przez te sline... :)

      Usuń
    2. Jak przyjedziesz to dostaniesz, a jak nie to nie;-)

      Usuń
  3. Uwielbiam te z musztardą;) Zawsze znikają jako pierwsze:)

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy takich nie robiłam, ale aż mi ślinka pociekła jak poczytałam o tych ogóreczkach:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepis znam, jest rewelacyjny... a takie ogórki zimą... pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  6. o kurde, ale szał !!! nie znałam tego sposobu wcześniej !

    pozdrawiamy serdecznie

    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak spróbuj Kasiu koniecznie, a na pewno nie będziesz żałować:-)!

      Usuń
  7. Jak dobrze zimą mieć takie skarby w spiżarni, bardzo lubię te ogóreczki! U mnie dziś popołudnie minęło pod znakiem zielonych pomidorów :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. musialam jeszcze raz chociaz popatrzyc... ehhh... zebym miala te 3 kg ogorkow...:(

    OdpowiedzUsuń
  9. Te ogóraski musza być wysmienite. :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Marzenko, nawet nie wiesz jak ja lubię ogóreczki musztardowe :) po prostu uwielbiam :) u mnie hitem są jeszcze takie w curry L(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Curry jeszcze nie robiłam, może spróbuję ;-)

      Usuń
  11. Takie ogórki robi też moja Znajoma.
    Pyszne!
    Dostaję zawsze kilka słoiczków...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ogóreczki, ja bardzo, bardzo!:) a takie tym bardziej!:)
    W ciąży jadłam całą masę w kazdej postaci:)
    ....i chyba dlatego jedynym warzywem, które Lena je bez problemu jest właśnie ogórek w dowolnej formie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może, ja natomiast jadłam kilogramami herbatniki Jutrzenki z mlekiem i moja młoda tak właśnie uwielbia :-)

      Usuń
  13. kocham te ogórki:) u nas też się je robi:) i to prawda, zawsze robią furorę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale ładnie wyglądają! :)
    Dobrze, że dziś jest czym oddychać :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja w weekend zabieram się za przetwarzanie,
    jak mi znowu coś nie przeszkodzi;)
    Może zrobię kilka słoików ogórków musztardowych:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie jadłam jeszcze takich, ale uwielbiam wszelkie zalewy na ostro. Znając siebie pól słoika bym zjadła :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Marzenko, właśnie nastrajam się do zrobienia tych ogórków,
    kiedyś ich nie lubiłam, a teraz w nich rozsmakowałam się , są pyszne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to życzę efektywnego oswajania Bożenko:-)

      Usuń
  18. hmmm, takich jeszcze nie jadłam:))) a ja dzisiaj zrobiłam pierwszą w życiu musztardę:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajnie robić coś z tatą prawda? Ja z rodzicami najczęściej robię pierogi. Miłe chwile. A takie ogórki lubię bardzo :-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, prawda Aniu:-) Pozdrawiam :-)

      Usuń
  20. po meksykańsku? A jak to?;)
    A moja mama robi podobne, tylko ich nie łupi, a daje w całości.. Twoje chyba lepsze, bo bardziej nasiąkną, przez to że przekrojone.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ostre z czosnkiem i chilli. Postaram się na dniach też je wrzucić:-)
      W całości ja z kolei nigdy nie jadłam.

      Usuń
  21. Pewnie napracowaliście się ,ale zimową porą praca zostanie doceniona!

    OdpowiedzUsuń
  22. pyszne :) moja mama robi podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. najlepsze ogórki chilli, ostre tak, że ducha można wyzionąc. Dobra konkurencja dla papryczek jalapenos, bez których nie ma dla nas obiadu

    OdpowiedzUsuń
  24. Będę robić ogórki z Twojego przepisu :) tylko czy mogę je zapasteryzować w piekarniku ? - nienawidzę pasteryzować we wrzątku, zawsze się boję, że mi się słoiki potłuką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zuziu, myślę, że jak najbardziej:-)

      Usuń
  25. Witam. Właśnie przymierzam się do takich ogórków. Ale mam jedno pytanie: jak pasteryzujesz to stawiasz słoiki w zimną czy w gorącą wodę? Bo korniszony wstawiam w zimną i od zagotowania gotuję je 5 minut. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Te z musztardą najlepsze, wyszły super ogórki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo sie cieszę, że smakowały :-) Pozdrawiam!

      Usuń