środa, 4 września 2013

Pieczone pomidory





Zatrzymać lato, czy to możliwe? Jednym ze sposobów, proponowanym przez Olimpię, jest upieczenie pomidorów i zamknięcie ich w słoikach. Kiedy tylko zapragniemy poczuć późną jesienią lub zimą trochę słońca, wyjmujemy słoik, kosztujemy i wspominamy:-) Uwierzcie, że pierwsze słoiki zjedliśmy od razu. Ale już kolejne stoją rządkiem na półeczce i czekają na swój czas...ups, na mój czas:-)




Składniki:



  • 2 kg dowolnych pomidorów,
  • 3-4 ząbki czosnku,
  • garść świeżej bazylii,
  • garść świeżego oregano,
  • sok z 1/2 cytryn,
  • 1  szklanka oleju rzepakowego ( ja użyłam kukurydzianego),
  • 1 łyżeczka soli morskiej,
  • świeżo mielony pieprz,
  • 1 łyżeczka cukru.

Przygotowanie:



Pomidory umyć, pokroić większe na ćwiartki, mniejsze na połówki. Pokrojone pomidory ułożyć na blasze, posypać plasterkami czosnku,pieprzem, bazylią i oregano. Wymieszać ze sobą  olej, sok z cytryny, sól i cukier.  Tak przygotowaną oliwą polać pomidory. Pomidory wstawić do nagrzanego do 200 st.C piekarnika i piec prze ok 0,5 godziny. Potem zmniejszyć temp. do 120-140 stopni C i piec około 2 godzin

Pomidory przełożyć do słoiczków, a następnie zalać gorącą oliwą z pieczenia. Słoiczki zakręcić i pasteryzować kilka minut. 

31 komentarzy:

  1. Jak dobrze, że mozna przywołać lato, chociażby w taki sposób...... :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Takich to jeszcze nie jadłam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marzenko, już sobie wyobrażam ten smak :))
    W czasie urlopu planuję pomidory ususzyć w piekarniku - mam nadzieję, że będą jeszcze smaczne na rynku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj jadłaby! I zapewnie długo w słoiczkach by.nie przeleżały :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja "na zimę" robię tylko przecier i suszone pomidory w oliwie. W ogóle nie szaleję za mocno z przetworami. Staram się doceniać sezonowość.
    Tego rodzaju pieczone pomidory są fajne jako sos so makaronu, po zmiksowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  6. super! wspaniale wyglądają, aż ślinka leci na takiego pomidorka

    OdpowiedzUsuń
  7. alez kusicie tymi przetworami:) przepiękne i z pewnością prze smaczne te pomidorki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też je zrobiłam, ale jeszcze nie próbowałam.
    Dzisiaj chyba otworzę słoiczek:)
    I ogórki w musztardzie też już na półce w spiżarni stoją:)
    Pysznie się ta zima zapowiada!

    OdpowiedzUsuń
  9. mam chęć takie zrobić, ale boję się, że nie zostanie nic na zimę.. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sezon przetworowy w pełni :)Przepis zapisałam, na pewno wypróbuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje mama robi podobne i są cudne w smaku:) mniam mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ mi smaka narobiłaś ! Muszę je mieć w swojej spiżarni. I jeszcze ten chlebek... Mniam...

    OdpowiedzUsuń
  13. super pomysł, ja jeszcze ich nie robiłam, może w następnym roku mi sie uda :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie robiłam takich pomidorków, ale ponieważ pomidorki uwielbiam to na pewno by mi smakowały :)

    OdpowiedzUsuń
  15. kto by pomyślał, że będzie w RP jak we Włoszech :D

    Pozdrawiamy serdecznie


    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
  16. kusisz przetworami, a ja popadam w kompleksy:) w tym roku ,z przyczyn organizacyjnych nie będzie...:(

    OdpowiedzUsuń
  17. O, muszę zrobić z porcyjkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. kocham smak pomidorów, a przerobione smakują jeszcze lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ach wspaniała alternatywa dla wielogodzinnego suszenia w piecu :) Buski przepis. Kradnę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny przepis. Nie ma to jak domowe słoiki z pysznościami.

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam takie domowe pomidorki, widzę że robisz inną metoda jak ja. Pomysł świetny :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kochana narobiłaś mi apetytu!
    Jutro kupuję pomidorki i robię !:)
    Buziaki!:***
    Już czuję zapach tych dobroci:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Super pomysł :) a takie pomidorki muszą być pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  24. zachwycają mnie te pomidorki :) mam nadzieję że w przyszłym tygodniu i ja będę miała czas takie zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  25. tej wersji nie znałam, nigdy nie słyszałam o zapiekanych pomidorach.. Ale to brzmi pyyysznie!

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo lubię pieczoną paprykę, aż dziwne, że nie robiłam jeszcze pieczonych pomidorów, pora spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Marzenko cudne są Twoje pomidorki:-), cieszę się, że przepis tak bardzo Ci się spodobał:-). To dla mnie największy komplement:-). Pozdrawiam serdecznie!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. też mi się bardzo spodobał ten przepis Olimpii, super Ci wyszły

    OdpowiedzUsuń
  29. Pomidorki są przepyszne! W kuchni pachnie... wakacjami. Mocno będę się musiała trzymać, żeby choć do kalendarzowej zimy wytrwały. Właśnie się pasteryzują. Dzięki za przepis! Gosia

    OdpowiedzUsuń