niedziela, 24 listopada 2013

Piernik staropolski


U większości ciasto na piernik staropolski nastawione, a ja co roku w ostatnim tygodniu listopada zabieram się za nie. W związku z tym, że jutro Katarzyny, więc pora ku temu odpowiednia i Kasiom składam najserdeczniejsze życzenia,  a mojego posta piernikowego dedykuję 2 bliskim Kasieńkom ( stąd i stąd), które dużo wniosły do mojego blogowego świata:-). 


Ciasto przygotować należy wg oryginalnego przepisu na ok. 5-6 tyg. przed świętami, a piec na 3-4 dni przed. Surowe ciasto musi dojrzewać w chłodnym miejscu. Mój piernik jest zeszłoroczny, ale im starszy tym lepszy:-).


Składniki:
  • 1/2 kg. miodu,
  • 2 szkl. cukru,
  • 25 dkg. masła,
  • 1 kg mąki pszennej, 
  • 3 jajka, 
  • 3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej,  
  • 1/2 szkl. mleka, 
  • 1/2 łyżeczki soli,
  • 2-3 torebki przypraw korzennych do piernika (lub własnej mieszanki).
 Przygotowanie:

Podgrzewać stopniowo miód, cukier i masło, niemal do wrzenia, a następnie ostudzić. Do chłodnej masy dodać mąkę, jajka, sody rozpuszczonej w mleku, sól i przyprawy. Ciasto starannie wyrobić, przełożyć do kamionkowego lub emaliowanego garnka, przykryć i odstawić w chłodne miejsce. 
Przed świętami ciasto podzielić na 2-3 części (ja piekę 3 i wychodzą mi 2 przełożone pierniki duże i 1 mały), rozwałkować i piec na posmarowanej tłuszczem blasze w temp. takiej jak na biszkopt (160-180, zależy od kuchenki,   przez ok. 15-20 min. (zależy od grubości placka). Ochłodzone placki przekładać podgrzanymi powidłami śliwkowymi (można je wymieszać z bakaliami, np. siekanymi figami), nakrywać arkuszem papieru i równomiernie obciążyć, odstawić aż "skruszeje" (jakieś 3-4 dni). Potem piernik można polać polewą lub polukrować (z lukrem dłużej się przechowa).
Piernik jest bardzo długo świeży, wystarczy zawinąć go w papier lub inaczej zabezpieczyć, żeby nie obsychał.

35 komentarzy:

  1. Cześć
    Chciałabym Cię poinformować, że mam nowego bloga.
    Stąd moje pytanie czy chciałabyś być dodana do jego bazy?
    Jeśli tak to zapraszam po szczegóły.

    bazafajnychblogow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ bym zjadła taki piernik, na razie jednak zadowolę się pierniczkami:)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie leżakuje już dwa tygodnie.
    Ale każdy czas jest dobry na nastawienie ciasta.
    Będzie pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie też piernik leżakuje już od jakiegoś czasu :) Robię go po raz pierwszy, ale tak wiele o nim wspaniałości słyszałam i czytałam, że nie mam wątpliwości, iż będę go robić co rok.
    Twój wygląda pięknie (pamiętam ten obłędny smak na surowo ;-)!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dziękuję za życzenia, naprawdę bardzo mi miło, dziękuję za pamięć :) A na piernik skusiłabym się, bo taki prawdziwy, domowy ma niepowtarzalny smak :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, dziękuję Ci bardzo, bardzo serdecznie!!!!
    a Twój piernik będę podskubywać choćby wirtualnie :)
    buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie też już 2 tygodnie leżakuje:-), ten piernik jest najlepszy i warto go zrobić:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja co prawda piernika nie robię , ale lubię i bym zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie już leżakuje! Szkoda, że ja nie Katarzynka! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  10. O taki właśnie lubię zdecydowanie najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ślinka cieknie na samą myśl o pysznym , Świątecznym pierniku!

    OdpowiedzUsuń
  12. piękny piernik :) Chyba nie pozostaje mi nic innego jak w końcu zacząć działać świątecznie i już poczuć ten zapach świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piernik to bym kiedyś upiekła : )
    Ostatnio zrobiłam sernik i biszkopt :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie jestes ostatnia. Ja dopiero dzisiaj nastawilam. Chociaz bywaly lata, kiedy piernik dojrzewal kilka miesiecy.

    OdpowiedzUsuń
  15. ja chyba już przespałam ten moment i w tym roku nie będzie takiego piernika, a szkodaa:/

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie w tym roku też będzie słodki król Bożego Narodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam ten piernik. Jest genialny :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. zapachniało świętami:) wygląda cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Musi być pyszny, a ja gapa wciąż nie mogę się zebrać ... :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak świątecznie już u ciebie, piernik piękny ci wyszedł. Ja już czuję jego smak przez monitor :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja zachęcona Waszymi wpisami nastawiam piernik jutro:-)
    Marzeno, ale ten Twój zeszłoroczny super się trzyma :-) !!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Zeszłoroczny wygląda pięknie.
    Dla mnie to ciągle wyższa szkoła jazdy - taki piernik. ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie też już nastawiony, a jakże. :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Marzenko, u mnie też leżakuje od miesiąca,
    już z połowy zrobiłam jeden piernik,
    niby taki sam , a jednak inny.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Piernik to u mnie mus na święta, więc niedługo się pojawi :)

    OdpowiedzUsuń
  26. U mnie też ciasto piernikowe dojrzewa:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dzięki za wszystkie komentarze i niech te nastawione się upieką nam jak najlepiej:-) Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Moje też już sobie dojrzewa w kamionku w ciemnym i chłodnym miejscu!:)

    OdpowiedzUsuń
  29. :) swietny , chociaz ja to raczej robie pierniki błyskawiczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Czy można użyć mleka kokosowego zamiast zwykłego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem tylko czy nie zmieni to smaku, ale myślę, że na taka ilość można spokojnie. Albo innego mniej smakowego?;-)

      Usuń
  31. Ja Marzenko właśnie wczoraj nastawiłam :-)

    OdpowiedzUsuń