poniedziałek, 31 marca 2014

Crumble jabłkowe z kozim serem



Miało być coś alternatywnego w typowych wypiekach w Przepisie Miesiąca u Małgosi. Ciężko było się zebrać, ale ostatnim rzutem na taśmę udało się ;-). Wybrałam jako typowy wypiek - crumble. Kruszonkę zastąpiłam płatkami crunchy wymieszanymi z mielonymi migdałami. I jeszcze urozmaiciłam mój deser norweskim serem kozim Brunost, otrzymanym w prezencie i uwielbianym przeze mnie;-)) 
 

Powiem Wam - byłam w "niebie":-))) Ale tak naprawdę to deser był przeznaczony na poprawę nastroju pewnej osobie, która ostatnimi czasy wiele przeszła...Aniu - mam nadzieję, że pomogło?;-)



Smak zapieczonego karmelowego sera z kruszonką migdałową wart jest polecenia nie tylko na poprawę nastroju, choć naprawdę czyni cuda;-)



Składniki ( na 2 porcje):
  • 1 duże jabłko,
  • 2 łyżeczki cukru trzcinowego,
  • kilka plastrów sera koziego norweskiego Brunost (podobno nasza chałwa kozia jest podobna),
  • 2 garstki dowolnych płatków crunchy,
  • 2 łyżeczki zmielonych migdałów,
  • 1 łyżka masła,
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego (niekoniecznie).
Przygotowanie:

Jabłko obrać, usunąć gniazda nasienne, pokroić w kostkę i wymieszać z cukrem trzcinowym. Naczynka żaroodporne wysmarować masłem.Wsypać po połowie jabłek, na to ułożyć plasterki sera. Wymieszać płatki crunchy z migdałami mielonymi i dodać tyle masła, żeby utworzyła się kruszonka. Posypać wszystko i włożyć do nagrzanego piekarnika do zapieczenia. Podawać z jogurtem naturalnym lub bez.
 * Brunost - ser kozi o brązowej barwie z gotowanej przez 9 godzin serwatki o kolorze, zapachu i smaku krówek. Wyrabiany od lat 60. XIX w., "Brunost" znaczy "brązowy ser".
























27 komentarzy:

  1. Kochana, od samego rana kusisz mnie takimi pysznościami:) Bardzo apetycznie się prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniam...
    Marzenko, piękne zdjęcia, a kolor sera mnie zachwycił. Wygląda jak czekoladka. ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Deser idealny na wszystkie smutki! Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  4. woowwwwwwwwww ten dodatek sera mnie zaintrygował:) wyszło ci takie niezwykłe, jabłkowe crumble:d mmmm

    OdpowiedzUsuń
  5. Marzena...nie myslalam o takim zastosowaniu brazowego sera!:)...musze to zrobic...musze...:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe czy polubiłabym ten ser w takim wydaniu?;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Możliwe, że by mi posmakowało:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy ja w końcu zdobędę się na podarowanie sobie rankiem wiosennym takie crumble?
    Muszę wreszcie sobie jasno powiedzieć,że pośpiech jest dobry do łapania pcheł, a nie
    do przygotowania sobie pysznego posiłku.
    Marzenko, zapisuję i obiecuję,że zrobię.
    Obawiam się tylko,że ser kozi zastąpie mniej wyrazistym, choć wierzę w Twoją intuicje kulinarną.

    OdpowiedzUsuń
  9. Crumble jabłkowe bardzo lubię, ale żeby z serem kozim! Pojechałaś mocno!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten ser muszę poszukać u nas. Jakby nie było Norwegia niedaleko… Fajny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  11. Marzena, rzadko mi się zdarza, żebym aż tak była ciekawa jakiegoś smaku jak teraz :)
    Zastanawiam się tylko gdzie ja ten ser dostanę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, podobno podobnie smakuje nasza chałwa kozia;-)

      Usuń
  12. Pyszności, na które mogę popatrzeć. Fajnie połączyłaś z kozim serem. Bardzo by mi smakowało takie połączenie

    OdpowiedzUsuń
  13. Ależ zaskakujący i oryginalny kruszon. Nie powiem, że bym nie zjadła !

    OdpowiedzUsuń
  14. Marzenko odpowiadając na pytanie u mnie na blogu: na warsztaty dostałam się przez konkurs. Kuchnia.tv u siebie na FB zadała pytanie. Warsztaty będą podobno cykliczne, musisz do nich zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Niesamowicie wygląda ten ser, z początku myślałam, ze to czekolada albo coś podobnego :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czekam w takim razie na taki ser w prezencie i zabieram się do roboty. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Rozkoszne!
    Uwielbiam to połączenie z kozim serem.

    OdpowiedzUsuń
  18. Pomysłowe ! Gratulacje :D

    Pozdrawiamy serdecznie
    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
  19. O mamuniu :) jak ja by chciała to zjeść :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Chałwa kozia? Mamy coś takiego?

    O kurka, ale potrwa super, o takich smakach jeszcze nie słyszałam :D

    OdpowiedzUsuń
  21. świetne urozmaicenie crumbli:)

    OdpowiedzUsuń
  22. ale bym chciala tego spróbowac!:)
    zapraszam do mnie na piroga :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ojojoj! Ale odważne, piękne połączenie! Ten Twój wyczekany ser kolor do koziej chałwy ma podobny, ale konsystencja jego inna. Lubię połączenie słodyczy i sera. Będę miała serowe sny...

    OdpowiedzUsuń
  24. sery na słodko to coś zawsze podbija moje kubki smakowe :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Crumble bardzo lubię ale baaardzo zaciekawiłaś mnie tym serem.... !

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale świetne crumble! Mniam :)

    OdpowiedzUsuń