piątek, 13 czerwca 2014

Gözleme i ayran - turecki przysmak



Bardzo miło wspominamy pobyt w Turcji 2 lata temu. Na to przypomnienie zapraszam Was na gözleme z ayranem. Tu w poście opisałam wszystko, a na jednym zdjęciu widać jak kobieta robi ten przysmak turecki. Ja pochłaniałam ze szpinakiem, a mój mąż z mięsem. Do tego do popicia zimny ayran… Naprawdę pyszne:-)! Zachęcona pomysłami dziewczyn Emilii i Malwiny zapraszam na moje gözleme:-)


Składniki:
na ciasto:
  • 400 g mąki pszennej,
  • 1 płaska łyżeczka soli,
  • 2 płaskie łyżeczki świeżych drożdży,
  • pół łyżeczki cukru,
  • 3/4 szklanki ciepłej wody,
na farsz:
  • pęczek szpinaku,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 1 łyżka masła,
  • sól, biały pieprz,
  • 100-200 g fety,
Ayran:

  • 500 ml jogurtu greckiego,
  • 300 ml wody zimnej,
  • Sól do smaku.


  • Przygotowanie:

    Drożdże z cukrem rozpuszczamy w niewielkiej ilości ciepłej wody, mieszamy i odstawiamy na 15 minut. Do drożdży dodajemy resztę składników i dokładnie mieszamy. Zagniatamy ciasto i odstawiamy na około 30 minut aż podwoi swoją objętość. Ma być gęste ciasto.
    Szpinak dokładnie umyć, zmieniając dwukrotnie wodę, żeby czasem piasek nie zgrzytał pod zębami . Zblanszować w słonej wodzie i odcedzić. Pokroić, ale na niezbyt drobno. Na patelni rozpuścić masło, dodać szpinak, chwilę podsmażyć. Następnie wcisnąć czosnek, doprawić solą i pieprzem. Jednak ostrożnie z solą, bo feta jest bardzo słona.
    Składniki ayranu wymieszać dokładnie, ja to robię w shakerze. Na upały idealny.
    Wyrośnięte ciasto dzielimy na części wielkości piłeczki pinpongoweji i rozwałkowujemy na cienki placek. Na połowie rozkładamy farsz, składamy n apół, zlepiamy. Smażymy na suchej patelni. Po usmażeniu smarujemy placki masłem. Popijamy ayranem.







    12 komentarzy:

    1. Lubię!
      W Turcji byłam kilka razy i najbardziej wspominam Stambuł.
      Z jego uliczkami,bazarami,knajpkami.
      Obudziłaś wspomnienia...

      OdpowiedzUsuń
    2. Jedzenie-marzenie! chce się już wakacyjnych smaków, chodzi za mną prowansalska tapenada, a nade wszystko kieliszek musującego wina pity w ogrodzie...
      Właśnie lunęło wiec nie wiem czy moje marzenia się spełnią w ten weekend. Tureckie jedzenie jest bardzo aromatyczne i podobnie jak tapenada i białe wino świetnie współistnieje z ciepłym klimatem.
      Słońce wróć zatem do nas!!!

      OdpowiedzUsuń
    3. Wlasnie probuje sobie wyobrazic ten smak) Wg mnie cudownie chrupia te podplomyki)

      OdpowiedzUsuń
    4. Pysznie przygotowane, to doskonałe zestawienie! Pozdrawiam

      OdpowiedzUsuń
    5. Wygląda na dietkowe danie,a że ja w tym roku się do szpinaku przekonałam,to może od spróbuję.
      Pięknie wygląda.

      OdpowiedzUsuń
    6. Ale mi ochoty na tą Turcję narobiłaś :) Pysznie wygląda !!!

      OdpowiedzUsuń
    7. Tu niepotrzebne tureckie kazanie, wystarczy przysiad po turecku i zajadać się tym przysmakiem. Pysznie, Marzenko.

      OdpowiedzUsuń
    8. Koniecznie muszę spróbować :D Pysznie się zapowiada!

      OdpowiedzUsuń
    9. Marzeno, jak dobrze, ze o nich przypomnialas! Dawno juz nie jadlam... Pora to naprawic :)

      Pozdrawiam serdecznie i milego tygodnia zycze! :*

      OdpowiedzUsuń
    10. Świetny przysmak, lubię tureckie smaki!!

      OdpowiedzUsuń
    11. Bardzo smakowicie wygląda :)

      OdpowiedzUsuń