poniedziałek, 13 października 2014

Spaghetti z prawdziwkami



Strasznie się rozleniwiłam będąc 3 tygodnie na zwolnieniu, a wcześniej miałam urlop – razem  4 tygodnie wolnego. Myślałam, że jak mi się zdarzy taki bonus czasu, to tyle rzeczy nadrobię w domu, na blogu, poczytam, wrócę do drutów…Jak łatwo się domyślić, nie zrobiłam nic konkretnego w tym okresie;-) Przeleciało bezproduktywnie;-( Mam ogromne wyrzuty sumienia z tego powodu. Zasada im masz więcej czasu tym mniej zrobisz –ponownie okazała się prawdziwa. Czy ja jestem odosobnionym przypadkiem, czy większość tak ma;-)? Nawet z czasów studiów pamiętam gdy w sesji było do zdania 5 egzaminów, to bez problemu dawało się radę, a jak 1 - to nie można było się zebrać ;-)
Ale, ale, żeby tak nie było, że zupełnie nic nie zrobiłam;-) Proszę częstujcie się!





Składniki (2 porcje):
  • 200-250 g makaronu spaghetti,
  • 200 g świeżych lub mrożonych prawdziwków,
  • pół pęczka natki pietruszki,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 50 ml białego wytrawnego wina,
  • 50 ml śmietany 30%,
  • 1 łyżka masła,
  • 2 łyżki oliwy,
  • parmezan. 
Przygotowanie:

Makaron ugotować al dente w osolonej wodzie. Zostawić kilak łyżek wody do rozrzedzenia sosu. Grzyby oczyścić i pokroić w plastry. Wrzucić na rozgrzaną oliwę i masło. Po chwili smażenia dodać czosnek pokrojony w plasterki. Dolać wina, a po odparowaniu, śmietanę. Można ją pominąć, ale wtedy należy podwoić ilość wina. Doprawić solą, pieprzem. Na koniec wsypać posiekaną natkę pietruszki. Do sosu dodać makaron, wymieszać, w razie potrzeby dolać wodę z gotowania makaronu.Wyłożyć na talerz, oprószyć startym parmezanem.



 
Grzyby

24 komentarze:

  1. powtorze sie.... kocham makarony... kocham grzyby... dzialanie na kubki smakowe o tej porze powinno byc karane !...
    A co do robienia wielu rzeczy w wolnym czasie... mysle ,ze tak ma prawie kazdy... tzn. pocieszam sie ,ze nie jestem wyjatkiem...:)
    Ide spac majac przed oczami zdjecie nr 1... :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to pocieszyłaś mnie;-) Zaraz tam karane...;-)

      Usuń
  2. Pełena profeska i opanowanie sytuacji, bardzo dobre porady, jak przeczytałam o tej wodzie od makaronu, to aż mi się oczy spociły, tak się wzruszyłam. Mega apetycznie <3

    Pozdrawiamy serdecznie
    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, a myślałam, że oberwie mi się za tę śmietanę;-)

      Usuń
  3. pyszne danie, uwielbiam makarony! a kieliszek mam taki sam ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie to danie idealne, fantastyczne połączenie smaków. Taki obiad to bym zjadła:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha, no tak to jest z tym wolnym czasem ;), ale nie przejmuj się, i taki bezprduktywny jest potrzebny! :))
    A makaron jest cudowny! :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Mniam, pychota! A najważniejsze, że doszłaś do siebie po kontuzji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Prawda, prawda, u mnie to samo, ale usprawiedliwiam się, ze poleniuchować też czasami trzeba :) A spaghetti - bomba!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dodatek wina bardzo fajnie smak poprawia,pyszne Twoje spaghetti:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja miałam pół roku wolnego i też nic nie zrobiłam, nie wiem, jak to jest, że wolne odbiera człowiekowi rozum i chęci ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Makaron super, a zdjęcia? Paluszki ...ekran lizać :) serdeczności Marzenko!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowny makaron, mogę dać się pokroić za taki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miej wyrzutów sumienia. Czasem trzeba po prostu odpocząć.
    A makaron... mniam, palce lizać.

    OdpowiedzUsuń
  13. haha, mam to samo- dużooo wolnego zero roboty.. mało wolnego? To i człowieka na ciasto znajdzie czas :)
    A ty tutaj piękne spaghetti zaserwowałaś.. o mniam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak zawsze wspaniałości serwujesz :)
    Nie przejmuj się, ja też tak mam że im więcej czasu tym mniej robię - a potem wyrzuty sumienia, niestety!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem starsznie ciekawa jak smakuje:) nie przekonam się póki nie przyrządze tego sama w domu:)

    OdpowiedzUsuń
  16. O tak, to jest zasadza, która u mnie działa bezbłędnie, czego zupełnie nie rozumiem!;))
    Pyszny makaron, który już chyba zawsze będzie kojarzyć mi się z ZG i naszym spotkaniem:)

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie to nie zasada,ale bywa...
    Za to makaron booooooomba!

    OdpowiedzUsuń
  18. To ja proszę z podwójną porcją wina odparowanego w makaronie i w pucharku "nieodparowanego" . Pysznie zagospodarowałaś wolny czas. Nie rób sobie wyrzutów,

    OdpowiedzUsuń
  19. jak apetycznie!!!
    heh mam dokładnie to samo! jak jest luźniejszy czas, to nic nie robię, jakoś tak ciężko się zorganizować ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. spaghetti pierwsza klasa! :) i do tego z moimi kochanymi grzybami:)

    OdpowiedzUsuń
  21. apetyczne :) w sezonie grzybowym też łączymy makarony z grzybami :)

    OdpowiedzUsuń