poniedziałek, 16 lutego 2015

Grochówka na kościach wędzonych


Chyba większość z nas ma ogromny sentyment do grochówki:-) Wojskowa sprzedawana z garkuchni na każdym festynie syciła na wiele godzin. 
U mnie w domu najczęściej jest podawana w okresie zimowym, żeby rozgrzewać...Celem przypomnienia kolejna jej odsłona.
Tym razem przygotowałam ją na kościach wędzonych. Poczciwa, niezapomniana i jedna z najsmaczniejszych zup:-) Ktoś się skusi?


Składniki:
  • 1 pęczek włoszczyzny,
  • kilka kości wędzonych,
  • 400 g łuskanych połówek grochu ( u mnie firmy Kupiec),
  • 1 cebula,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 5 sztuk kiełbasy wędzonej,
  • 4-5 sztuk ziemniaków,
  • liść laurowy, majeranek, ziele angielskie, pieprz, sól.


Przygotowanie: Ugotować wywar z włoszczyzny i kości wędzonych. Po zebraniu szumowin dodać opłukane połówki grochu, listki laurowe i ziele angielskie. Kiełbasę  pokroić w kostkę. Przesmażyć, dodać cebulę. Przyrumienione składniki wrzucić do garnka z zupą. Na sam koniec dorzucić pokrojone ziemniaki. Dodać przyprawy i czosnek. Gotować do miękkości warzyw. Podawać z pieczywem.




Wielkanoc coraz bliżej;-) Zobaczcie na  Westwing Home & Living już już są dodatki świąteczne. Zapraszam serdecznie!
 
Pastelowa Wielkanoc

26 komentarzy:

  1. W tym roku, choć zima prawie jak lato, to zrobiłam tyle rozgrzewających potraw, jak nigdy w życiu i jeszcze na grochówkę spoglądam. Boga się nie boję ! Marzenka, grochówka wygląda wspaniale. Pyszna :D

    Pozdrawiamy serdecznie
    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
  2. Skusiłabym się o każdej porze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mniammmmm...
    Pyszna i aromatyczna.
    Gotowałam w tygodniu na wędzonych żeberkach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała, już czuję jej aromat przez komputer. No i zdjęcia piękne :) !!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oczywiście, że mam sentyment! ;) Wygląda zachęcająco ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Grochówka dobra zawsze w cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ubóstwiam każdą jej odmianę!
    Ostatnio nawet skusiłam się na wersję wegańska i muszę przyznać, że wcale się nie zawiodłam.
    Porwałabym ją razem z miseczką.;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Taką grochówkę chętnie bym zjadła:) Pycha!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja się skuszę pomimo tego, że grochówki na ogół nie lubię, Twoja wygląda bajecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach, grochówka ! Lubię każdą, a najbardziej z suszonego, zielonego groszku;

    OdpowiedzUsuń
  11. Czy się skuszę? Nie trzeba mnie długo namawiać, taką zupę to ja bym mogła jeść choćby codziennie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja się skuszę na miseczkę tej pysznej zupy,a mój mąż na całą resztę,która została...jeśli cokolwiek zostało oczywiście:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Grochówkę jadłam chyba ze 2 miesiące temu, czemu tak dawno ? sama nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
  14. Wieki jej nie jadłam....a Twoja tak pysznie wygląda, że muszę to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie ma to jak solidna zupka zimową porą!

    OdpowiedzUsuń
  16. Co za zupa ! I ta pajdka zanurzona w misce ! Urzekająco pysznie. Ostatnio też jestem nastawiona na zupy, uwielbiam prawie wszystkie.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. za mną ostatnio tez chodzi grochówka, mniam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja ulubiona zupka zimowa. Kocham grochówkę, a na wędzonych kościach to jest rarytas dopiero

    OdpowiedzUsuń
  19. Jej już mi ślinka cieknie jak pomyśle o tej zupce. Dzięki za przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wlasnie gotuje z tego przepisu 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie smakowało:-)

      Usuń