czwartek, 2 kwietnia 2015

Sos tatarski


To już ostatni przepis na Święta. Nie wyobrażam sobie, żeby  nie było sosu tatarskiego ma wielkanocnym stole. Ilość składników podaję orientacyjnie, bo każdy doprawi i doda dodatki w ilości jaką sam preferuje.


Składniki:
  • słoiczek majonezu,
  • 2 jajka ugotowane na twardo,
  • grzybki marynowane,
  • śliwki w occie (niekoniecznie),
  • kapary w zalewie,
  • 2-3 ogórki konserwowe,
  • musztarda (niekoniecznie),
  • cukier puder i ewentualnie sól,
  • śmietana lub jogurt ( niekoniecznie)
Przygotowanie:
Wszystkie składniki drobno posikać, wymieszać z majonezem i śmietaną. Doprawić cukrem pudrem i ewentualnie solą. Jeśli sos jest za gęsty to można dodać odrobinę śmietany lub jogurtu.  Schłodzić w lodówce. Podawać do jajek i wędlin.

 
Dla wszystkich odwiedzających bloga, przyjaciół, sympatyków i osób przypadkowych, którzy przy okazji poszukiwań świątecznych przepisów tu trafili,  smacznych, pogodnych (i oby ciepłych) Świąt Wielkanocnych!

9 komentarzy:

  1. Sosu nie może zabraknąć na wielkanocnym stole! Marzenko, najlepsze życzenia dla Was! Spokojnych Świąt! Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czy powinnam sie przyznawac , ale nigdy nie robilam sosu tatarskiego...Ale w takim razie zrobie :).
    Tez wszystkiego najlepszego w te swiateczne dni. A wiedzac jaka pogoda w Twoich okolicach - do zyczen dorzucam slonce i blekitne niebo , ktorego u mnie ostatnio duzo :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego najlepszego z okazji Wielkanocy, ciepła, rodzinnej atmosfery i radości wiele. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam go :) Zdrowych i spokojnych świąt dla Ciebie i rodzinki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. mniam! wygląda pysznie! Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  6. Sosik pierwsza klasa, uwielbiam tatarski mokłabym go jeść sam, przy okazji składam życzenia pogodnych, spokojnych i słonecznych świąt Wielkanocnych oraz smacznego jajka :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sos wygląda pysznie :) Wesołych Świat Marzenko :) pozdrawiamy serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. aż chciałoby się trochę wyjeść prosto ze słoika ;)

    Wesołych Marzenko!

    OdpowiedzUsuń
  9. A która to kura znosi od razu pisanki kraszanki ? Nie robiłam sosu tatarskiego, ale w razie "W" byłam na niego przygotowana. :)

    OdpowiedzUsuń