środa, 16 grudnia 2015

Ryba po japońsku


W latach 80-tych, obok ryby po grecku, obowiązkowa na każdej imprezie. Potem poszła w zapomnienie i od niedawna znowu ma u nas swój 'comeback'. 
Z Japonią zapewne nie ma nic wspólnego. 
 Specjalistą od jej robienia jest mój tata. I ta jest przygotowana właśnie przez niego.
Dużym plusem jest to, że spokojnie poleży w zalewie, więc można ją przygotować na kilka dni przed podaniem.




Składniki:

  • 1 kg filetów rybnych ( u nas miruna),
  • słoik papryki konserwowej,
  • słoik ogórków konserwowych,
  • 2 duże cebule,

Na zalewę:

  • 6 łyżek octu 10%,
  • 2 szklanki wody,
  • 0,5 szklanki oleju,
  • 2 łyżki cukru,
  • 3 łyżki  ketchupu,
  • 2 łyżki  koncentratu pomidorowego,
  • kilka ziaren ziela angielskiego, 
  • kilka ziarenek pieprzu,
  • 2-3 listki laurowe,

Na ciasto naleśnikowe:

  • 1 szklanka mąki,
  • 0.5 szklanka wody,
  • 1 jajo,
  • sól,
  • pieprz
  • można doprawić swoją vegetą

+ olej do smażenia.

Przygotowanie:


Rybę umyć, osuszyć i podzielić na mniejsze części. Doprawić solą i pieprzem. W misce przygotować ciasto naleśnikowe  łącząc wszystkie składniki. Kawałki ryby zanurzyć w cieście i obsmażyć na rozgrzanym oleju (ciasto ma się przyrumienić). Zdjąć z patelni, osączyć z nadmiaru tłuszczu i odstawić. Cebule obrać, pokroić w  kostkę i zeszklić na rozgrzanym oleju. Ogórki i paprykę pokroić w paski lub grubą kostkę. Przygotować zalewę - w garnku wymieszać wszystkie składniki i zagotować. W naczyniu układać warstwami rybę, cebulę, ogórki i paprykę, gorąca zalewa. Powtarzać warstwy do zakończenia składników. Odstawić minimum na około 12 godzin celem przegryzienia.



19 komentarzy:

  1. Kusząca i ciekawa odmiana od tej po grecku :D

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas tata obsmażał śledzie i pakował je w zalewę. Nigdy tego nie praktykowałam. Teraz mam do przygotowania i "japończyka":)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem ten japończyk nie jest pozbawiony sensu. Kuchnia azjatycka wiele produktów smaży w tempurze. Zapewne ktoś z rp podpatrzył że i ryby przygotowują w ten sposób i poszło. Oczywiście do szczegółow przepisu nie będę sie odnosić bo nie znam kuchnii azjatyckiej. Sadzę jednak, że xostał mocno przetłumaczony na polski podobnie jak eiele wersji ryby po grecku, która naprawdę istniejevw sensie sposobu orzygotowania na sposób południowy
    Pozdrawiam serdecznie Kasia

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam, ale nigdy nie próbowałam i wygląda na to, że znalazłam pomysł na ten rok.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, przepis brzmi bardzo smacznie :)Chętnie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. No i mam niespodziankę dla meza:). Wygląda przesmacznie!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mmm smakowicie wygląda ta rybka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas też w tym roku, bardzo lubimy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo fajny pomysł, chętnie wypróbujemy nowy smak :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie jadłam rybki w takiej wersji, a przecież to łatwe. Zapisuję przepis :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmmm może w tym roku, zamiast ryby po grecku, dla Rodzinki zrobię po japońsku? Ciekawe czy pamiętają jej smak ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pamiętam ją jak przez mgłę, ale nie wiem gdzie ją jadłam, bo u nas w domu się jej nie robiło.
    Chętnie wpadłabym na degustację.:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oczywiście, że Japończycy nie znają takiego dania!
    Ale u mojej Cioci się je robiło.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie słyszałam o tym daniu ale wydaje się bardzo apetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. U nas nigdy się nie robiło takiej ryby, a chętnie bym spróbowała. Zrobię po świętach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ryba wyszła pyszna! Bardzo dziękuję za przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  17. jest pyszna robie ja od paru lat polecam

    OdpowiedzUsuń