środa, 18 maja 2016

KUKBUK - warsztaty fotograficzne z Olympusem


Na weekend majowy zostałam zaproszona przez KUKBUK na warsztaty fotograficzne z Magdą Klimczak, autorką bloga Dare to cook.  Spotkanie nasze miało miejsce w uroczym miejscu pod Zieloną Górą – w Lubuskim Centrum Winiarstwa, gdzie był zorganizowany piknik na trawie. Sielankowa atmosfera udzieliła się wszystkim przybyłym - zwłaszcza jak widniał taki obraz śniadania na trawie:-)


 Każde takie warsztaty są miłym spotkaniem z innymi blogerami, okazją do poznanie nowych ludzi o podobnych pasjach  i jak zawsze kopalnią wiedzy, którą w tym przypadku przekazywała nam Magda. Pogoda nam dopisała, bo całe przedsięwzięcie było zorganizowane na świeżym powietrzu.


Na początek zostaliśmy wyposażeni w aparaty sponsora – Olympusa, aby móc poćwiczyć na innym sprzęcie i poznać możliwości nowych propozycji producenta. Z jednej strony bardzo przydatna wiedza, aczkolwiek z drugiej strony sporo czasu trzeba było poświęcić na poznanie poszczególnych funkcji. W moim aparacie podobało mi się, że punkt ostrości można było wybrać palcem na ekranie.  Bardzo ułatwia to zmienność  wyboru głównych bohaterów kadru;-).  


Pierwszym zadaniem była kompozycja wspólna. Nieśmiało układaliśmy stylizację.  Większe ożywienie i zapał towarzyszył już indywidualnym pracom. Zabrałyśmy się ostro do roboty, wysłuchując  uwag prowadzącej i stosując się do jej rad:-)



Potem nastąpiła zamiana miejsc i robiłyśmy zdjęcia pracom koleżanek. Mogłyśmy oczywiście wprowadzać swoje modyfikacje kompozycji:-)


Po zakończonych warsztatach można było podegustować różności, zrobić zakupy u lokalnych producentów, w tym regionalnych trunków, miodów i świeżego pieczywa oraz przepięknych wyrobów z drewna ( zakupiłam cudny  blok dębowy do serwowania wykonany przez firmę Spod Hebelka).


Atrakcją dla odwiedzających piknik, zwłaszcza dla dzieci były lemoniady, które można było komponować samemu z ulubionych owoców:-)


Można było tez nauczyć się pleść wianki:-)



No i najprzyjemniejsze stanowisko - z degustacją wina. Na zdjęciu urocza przedstawicielka winnicy Saint Vincent p. Patrycja - przyciągała tłumy :-) Wino mogę polecić, bo kosztowałam i było przepyszne:-)


















11 komentarzy:

  1. Owocnie spędzony czas :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Też by mi się przydały takie warsztaty. Myślę nawet czy by się nie zapisać na kurs :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marzenko cudowne warsztaty, i wiesz co zazdroszczę - moim marzeniem jest udział w takich :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie spędziłaś majówkę!;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Marzenko, wspaniałe doświadczenie! Żałuję, że nie mogłam w nim uczestniczyć :(
    A wino Saint Vincent jest przepyszne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia Marzenko :) pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  7. Widac ,ze dzień spedzilas milo i owocnie. Ja buszowałabym tam gdzie lemoniady...:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie piekne letnie klimaty. Bardzo ciekawe warsztaty. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń