poniedziałek, 3 października 2016

Zupa tajska z kurczakiem


U nas jesień zawsze jest pod znakiem zup.
W tym okresie wszyscy, niemal każdego dnia, domagają się ciepłej i rozgrzewającej strawy.
I zupa nadaje się do tego idealnie.
Dzisiaj padło na tajską.
Prosta, pikantna, aromatyczna, rozgrzewająca...
Lepszej reklamy chyba nie potrzeba:-)


Składniki:
  • około 70-80 dkg mięsa z kurczaka (użyłam 4 udka bez skóry i kości i 3 piersi z kurczaka),
  • około 1 litra bulionu drobiowego,
  • 30 dkg pieczarek,
  • 1 papryka czerwona,
  • 1 papryczka chilli,
  • 400 ml mleka kokosowego,
  • 1 mała łyżeczka trawy cytrynowej,
  •  pęczek kolendry,
  • 2 łyżeczki zielonej lub czerwonej pasty curry (miałam zieloną),
  • 1 limonka lub cytryna,
  • 1 łyżka sosu rybnego,
  • 1 łyżka sosu ostrygowego,
  • pęczek cebuli dymki,
  • 1 ząbek czosnku,
  • 1 cm posiekanego świeżego imbiru lub pół łyżeczki suszonego,
  • sól, pieprz,
  • 2 łyżki śmietany 18% tł. (niekoniecznie),
  • niewielka ilość oleju rzepakowego.
Przygotowanie:
 
Mięso z kurczaka pokroić w paski. Doprawić 1/2 łyżeczki posiekanej chili, solą, pieprzem, niewielką ilością oleju rzepakowego, garścią świeżej, posiekanej kolendry oraz 1łyżeczką pasty curry. Odstawić kurczaka w marynacie na min. 30 minut.
Na patelni rozgrzać niewielką ilość oleju rzepakowego wrzucić drobno posiekaną dymkę, czosnek, imbir, papryczkę chilli i trawę cytrynową  Na koniec wrzucić plastry pieczarek, doprawić pieprzem i solą. Smażyć do odparowania pieczarek.Dodać mięso i po chwili zalać bulionem i mlekiem kokosowym. Gotować na małym ogniu. W ostatnim etapie wrzucić pokrojoną w kostkę czerwoną paprykę. Chwilę gotować. Gdy mięso będzie miękkie doprawić  curry, sosem rybnym i ostrygowym, wkropić sok z cytryny lub limonki. Dodać inne przyprawy wg uznania. Zabielić zahartowaną śmietaną (można pominąć).
Pozostałą część świeżej kolendry posiekać. Dodać do garnka z zupą pod koniec gotowania. lub dekorując talerze z zupą przed podaniem.


9 komentarzy:

  1. Przelknelam sline...:) Jakie kolory fajne! Musi być pyszna:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniam :) Rzeczywiście reklamować nie trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka pyszna ciepła zupa w taki smutny i zimny dzień jak dziś to cudowny pomysł. Ach chciałoby się wpaść do Ciebie na miseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znakomita!
    Nie ma jak talerz gorącej zupy po powrocie do domu w bury, jesienny dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pycha zupka! :) Lubię takie, ale nie mogę szaleć z ostrością, bo W nie lubi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Smakowita!
    Bardzo lubię tajskie smaki.

    OdpowiedzUsuń
  7. oooj tak :) jedna z moich ulubionych zupek w ostatnim czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerze mówiąc do tej pory robiłam tą zupke z gotowca,ale jak mam przepis który tak smacznie brzmi i wygląda, to muszę go wypróbować.

    OdpowiedzUsuń