poniedziałek, 6 lutego 2017

Kanapka z pastrami - Reuben Sandwich


Fizycznie w Stanach Zjednoczonych nigdy nie byłam i jak na razie się nie wybieram. Ze względu na sytuację wizową tego kraju czuję lekki niesmak...;-)
Swoją amerykańską kulinarną podróż  rozpoczęłam od słynnej nowojorskiej kanapki Reuben. I wiecie co? Dzięki Pastrami Deli z Krakowa nawet nie muszę nigdzie jechać. To czego spróbowałam, przeszło moje najśmielsze oczekiwania - przepadłam;-) Zresztą wszyscy domownicy zachwyceni, nawet Ci najbardziej wybredni.
Słyszałam tyle o smaku Reuben Sandwich i myślałam: ok, no kanapka jak kanapka. Pewnie dobra - widząc wychodzące kruche mięsko, ślinka ciekła;-) Jednak po bardzo udanej próbie przygotowania potrawy we własnej kuchni obiektywnie muszę przyznać,  że jest warta swojej nobilitacji, pyszności!
Podobno najlepszego na świecie Reubena podają w Katzs Delikatessen w Nowym Jorku. Może kiedyś będzie mi dane porównać oba smaki;-) Dziś jednak polecam wołowinę, tę z Krakowa. Jest bardzo krucha i rozpływa się w ustach, słowo!:-)  



Tak o całym procesie poszukiwań smaku piszą sami właściciele:
"Przygotowywanie receptury i dopracowanie smaku oraz procesu zajęło nam kilka miesięcy. To był bardzo przyjemny, acz intensywny czas nauki, eksperymentów oraz konsultacji z zaprzyjaźnionymi smakoszami i fachowcami z branży wędliniarskiej w Polsce i w Stanach Zjednoczonych. Odwiedziliśmy również niezliczoną ilość restauracji serwujących potrawy z pastrami na wschodnim i zachodnim wybrzeżu USA.
Mostki wołowe wykorzystywane w produkcji naszego pastrami pochodzą z krzyżówek wołowiny rasy Angus lub Limousine. Mięso jest peklowane w przygotowanej przez nas mieszance ziół, przypraw, brązowego cukru oraz soli i soli peklującej. Po dziesięciodniowym marynowaniu mięso jest odsalane, osuszane oraz nacierane kolejną mieszanką aromatycznych przypraw by ostatecznie zostać poddanym procesowi wędzenia. Rezultatem jest wspaniałe, lekko pikantne pastrami, które po gotowaniu na parze przed podaniem dosłownie rozpływa się w ustach."



Dzisiaj zrobiłam kanapkę, ale to nie było moje ostatnie spotkanie z pastarmi. Mam już w planie inne potrawy :-)



Składniki dla 4 osób:
  • 500-700 g pastrami,
  • 8 kromek pszenno-żytniego chleba,
  • 4 plastry szwajcarskiego sera ementaler,
  • 30 dkg kiszonej kapusty,
  • masło,
sos rosyjski:
  • 1 posiekana szalotka,
  • 4 łyżki majonezu,
  • 2 łyżki kechupu,
  • szczypta papryki chilli.
  • 1 łyżeczka sosu Worcestershire,
  • 1 łyżeczka chrzanu,
+ ogórek kiszony
Przygotowanie:
Pastrami należy wcześniej naparować przez 3h (czyli gotować na parze w szczelnie zamkniętym garnku). Jeśli robimy to w tym samym dniu, to po naparowaniu odstawić na min. 30 minut, żeby odpoczęło. Składniki sosu wymieszać ze sobą.
Pokroić w cienkie plastry bardzo ostrym nożem. Kromki chleba posmarować od wewnątrz sosem rosyjskim, a na zewnątrz masłem. Układać na posmarowanej kromce chleba wg kolejności: ser, plastry pastarmi, poszatkowaną i odciśniętą kapustę kiszoną. Całość przykryć  drugą chleba kromką, która ma być tak samo posmarowana od wewnątrz sosem, a na zewnątrz masłem. Położyć kanapki na nagrzanej patelni grillowej. Zapiekać do zrumienienia. Podawać z ogórkiem kiszonym i zajadać:-)
Achom nie ma końca:-)


10 komentarzy:

  1. Uwielbiam pastrami Deli. W Warszawie można kupić je w sklepie z dobrym mięsem.
    A tę nowojorską poznałam osobiście. Nie mogłam jednak doszukać się szczególnego jej smaku...
    Smacznego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale pyszne kanapki i te ogórki...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ się napaliłam na taką kanapkę, apetyczna jak nie wiem! :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiedzieć, że wygląda apetycznie, to zdecydowanie zbyt mało!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda przepysznie. Wygląda na to że jest nawet lepsza od oryginału. A na 100% ma lepsze pieczywo niż oryginał.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaka pyszna kanapeczka. :-) Chętnie teraz bym taką zjadła :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wędrując po blogach kulinarnych, wciąż uczę sie czegoś nowego. Pastrami? Poczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wołowinka palce lizać! Oj wciągnęłabym nie jedną taką kanapeczkę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem milosniczka kanapek i ta Twoja wygląda bardzo zachecajaco. Mysle ,ze wole wybrać się do Zielonej Gory niż do Nowego Jorku...:)

    OdpowiedzUsuń