czwartek, 20 kwietnia 2017

Pulpety z indyka w sosie z marchewką


Okres świąteczny za nami i chociaż mięsa mamy przesyt, to myślę, że taki obiad chętnie przygotujecie razem ze mną:-)
Delikatne mięso indycze w sosie marchewkowym, to idealna propozycja zwłaszcza dla dzieci - bardzo chętnie zajadają te pulpeciki:-)
Zresztą nie tylko one;-)


Składniki:
  • około 70 dkg mielonego mięsa z indyka,
  • 1 jajko,
  • 1 czerstwa bułka,
  • sól, pieprz,
  • świeży koperek,
  • bulion drobiowy,
  • 1-2 marchewki,
  • mąka pszenna,
  • olej rzepakowy.
 
Przygotowanie:
 
Bułkę namoczyć w zimnej wodzie przez około 15 minut. Miękką odsączyć i dodać do mięsa. Dodać sól, pieprz, jajko i posiekany koperek. Dobrze wyrobić masę. Formować z mięsa kulki, obtoczyć w mące i podsmażyć rumieniąc na oleju rzepakowym. Podsmażone pulpeciki wrzucić na gotujący się bulion i gotować około 20 minut. W międzyczasie dodać startą  na tarce jarzynowej marchewkę. Pod koniec rozpuścić 1 łyżkę mąki w wodzie i hartując gorącym sosem wlać do gotujących się pulpetów. Zagotować i doprawić przyprawami.
Podawać z ugotowanymi ziemniakami, kaszą lub makaronem. 



czwartek, 13 kwietnia 2017

Jajka faszerowane czosnkiem niedźwiedzim


Właśnie pojawił się czosnek niedźwiedzi i proponuję go wykorzystać na wielkanocne danie.
Zaskoczycie gości, bo naprawdę smak faszerowanych jajek jest nieziemski:-)

niedziela, 9 kwietnia 2017

Babka Zebra


Moje dziecko w gimnazjum, jakiś czas temu;-), miało zajęcia praktyczne w ramach których uczyli się gotować. 
Namiętnie wałkowała wtedy babkę Zebrę, którą przygotowywali w szkole. 
Chętnie do niej wracamy, bo nam bardzo smakuje:-)

środa, 5 kwietnia 2017

Karczochy gotowane, podane z sosem winegret


Do dzisiaj nie jadłam  świeżych karczochów.
Owszem będąc we Włoszech niejednokrotnie widziałam je na targu , ale nie odważyłam się nigdy na ich zakup.
Mąż akurat wracał z nart i spytał się co mi przywieźć?
- Może świeże karczochy jak zobaczysz?
- Co??? Nie będę ich szukał, Ty to zawsze coś wymyślisz...
I jak się domyślacie przywiózł, a ja musiałam je zrobić;-)
Jeden wieczór studiowałam internet, przeglądałam Youtube jak się do nich zabrać.
Efekt końcowy bardzo zadowalający:-) 
Zabawa z odrywaniem listków i wyciskanie zębami ociupinki pysznej mazi
 i na koniec  nagroda - serce karczocha;-)
Choć jedzenia za dużo nie ma, to smak wynagradza całą przeprawę...