sobota, 16 grudnia 2017

Domowy likier baileys


Baileys najbardziej mi smakuje  na Boże Narodzenie. 
Może dlatego, że zawsze jako rarytas  był na świątecznym stole.
Z kostkami lodu, whmmm... Pychota!
Dlatego, gdy ujrzałam go u Agaty to zaświtała mi myśl, że w tym roku sama go przygotuję:-)
Smakuje niczym prawdziwy baileys, słowo!
Powinien po zrobieniu odstać tydzień, ale już na drugi dzień dla mnie był dobry;-)



Składniki:
  • 200 ml mleka skondensowanego, niesłodzonego,
  • 200 ml masy kajmakowej z puszki (dałam 400 ml),
  • 2 łyżki kawy rozpuszczalnej,
  • 2 łyżeczki kakao,
  • 350 ml whisky.
Przygotowanie:

Kawę rozpuścić w 1/4 szkl. gorącej wody. Ostudzić. W misce trzepaczką wymieszać masę kajmakową z mlekiem, dolać  wystudzoną kawę, wsypać kakao i na koniec małym strumieniem wlać whisky. Przelać likier do butelki, odstawić na 7 dni. Przed podaniem wstrząsnąć. Najlepiej smakuje serwowany z kostkami lodu.


8 komentarzy:

  1. Zapowiada się wybornie ;) Jakiego użyć kakaa?

    OdpowiedzUsuń
  2. Domowe trunki sa najlepsze! mnie czeka jeszcze przed świętami zlewanie orzechówki. Ależ jestem ciekawa efektu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Marzenko, cieszę się, że smakuje :). Ja też go uwielbiam <3.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja chcę, muszę go zrobić, jeszcze zdążę do Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mniam :) fajny pomysł na kulinarny prezent

    OdpowiedzUsuń