niedziela, 31 marca 2019

Chleb pytlowy z dodatkiem mąki pszennej z cebulką


Nawet nie wyobrażacie sobie z jaką radością dołączyłam do marcowej piekarni Amber.
Mimo, że chleb nie wyszedł mi wzorcowy. 
Użyłam zbyt dużej foremki i zapomniałam dodać cebulki...
Jednak był warty upieczenia i pojawi się na naszym na stole jeszcze nie raz:-)
Oczywiście  mąki pytlowej nie dostałam i przesiewałam żytnią typ 720.

czwartek, 28 marca 2019

Ryż basmati ugotowany w zielonej herbacie z pieczonym bakłażanem


I znowu mój ukochany bakłażan:-)
Tym razem upieczony z cebulką i oregano.
Podany  do ryżu basmati ugotowanego w zielonej herbacie.
Bardzo proste i niezwykle smaczne. Dla mnie bomba:-)

czwartek, 21 marca 2019

Soki kolorowe na wiosnę


Dzisiejszy pierwszy dzień wiosny jest dla mnie szczególny. 
Wydarzyło się w moim życiu coś, co sprawiło, że chce się  żyć w dosłownym tego słowa znaczeniu:-)
Czy dbacie o swoje zdrowie? Czy regularnie się badacie? Czy mimo braku objawów cyklicznie chodzicie robić cytologię, mammografię i usg? Ja dzięki takim badaniom zdążyłam:-)
Ostatnio spotkałam,  po latach, koleżankę z liceum, która  czynnie udziela się w internecie. Wygląda pięknie, podróżuje i dzieli się tym ze swoimi fanami. Bardzo dba o siebie. Kiedy spytała co u mnie i kiedy opowiedziałam jej o swoich kłopotach ze zdrowiem - zdziwiona powiedziała, że ona od lat się nie badała...Wydawać by się mogło, że taka nowoczesna kobieta myśli o sobie...
Dlatego wiosna jest idealną porą, aby zadbać o siebie, nie tylko w kwestii urody, ale również swojego zdrowia. 
Myślcie o sobie!!!

wtorek, 5 marca 2019

Pasta z ciecierzycy i suszonych pomidorów


Czy macie czasami tak, że lubicie osobno coś, co razem daje mix niejadalny?
Ja tak mam z ciecierzycą i pastą tahini...Takie połączenie smakowo mi zupełnie  nie leży. 
A osobno to zupełnie inna bajka;-)
Dlatego szukałam alternatywy dla pasty z ciecierzycy. I z pomidorami pasuje idealnie.
Niebo w gębie:-)

piątek, 1 marca 2019

Deser serowy malinowy


Pamiętacie z lat 80-tych sernik na zimno - chatka Baby Jagi? ;-)
Czasami chętnie do niej wracam.
Tym razem w wersji malinowej - a to za sprawą czyszczenia zamrażarki przed sezonem.
Nie jestem mistrzynią wypieków, a ten
deser robi się szybko i nie wymaga pieczenia. 
No trochę musi odstać w lodówce. 
Takie kulinarne wspomnienia chcę pokazać dzieciom.
Może i one polubią nasze smakołyki z dzieciństwa:-)