piątek, 20 lipca 2018

Cukinie okrągłe zapiekane z mięsem


Ostatni tydzień uzmysłowił mi, że może coś się wydarzyć bez naszego wpływu, a bolesne konsekwencje my musimy ponosić. W wyniku splotu nieszczęśliwych zdarzeń uległam wypadkowi i złamałam wielofragmentowo rękę. Czeka mnie operacja i zapewne rehabilitacja. Wszystko przez głupi zbieg okoliczności, niechlujstwo "kogoś" i być może moją nieuwagę, bo będąc na zakupach nie zauważyłam na posadzce skórki jakiegoś owocu. Bolesne zderzenie...;-( Na całe szczęście to tylko lewa ręka, choć prawa noga też nieźle oberwała. Lekarz na kontroli widząc mojego siniaka na udzie  spytał - co pani szpagat chciała zrobić? 
- Panie doktorze, ale ja nie, że chciałam, ja zrobiłam szpagat ;-)
Przed operacją, na szczęście, udało mi się zrobić te faszerowane cukinie i nawet je obfotagrafować;-) Czyli w miarę możliwości będę tu wrzucać co nieco.



Składniki:
  • 5 małych okrągłych cukinii,
  • 500 g mielonego mięsa (miałam mieszane wieprzowo-drobiowe),
  • słoik pieczonych pomidorów (klik)
  • 1 jajko,
  • 1 czerstwa bułka,
  • sól, pieprz,
  • zioła prowansalskie,
  • ser do zapieczenia.
Przygotowanie:

Cukinie obgotować w słonej wodzie przez kilka minut (max do 10 minut). Wystudzić. Odciąć górę i wydrążyć cukinie, pozbywając się pestek. Przygotować nadzienie. W tym celu namoczyć w gorącej wodzie bułkę. Gdy zmięknie odcisnąć z wody,  dorzucić ją do mięsa, wbić jajko, wlać pół słoiczka rozdrobnionych pieczonych pomidorów. Doprawić solą, pieprzem i ziołami prowansalskimi.
Wyrobić dokładnie masę. Napełniać wydrążone cukinie. Ułożyć wszystkie w naczyniu żaroodpornym, na dno wlać resztę pieczonych pomidorów. Zapiekać około 30 minut w 200 stop. C. Po tym czasie dodać na wierzch starty ulubiony ser, obok dołożyć górne "czapeczki" odcięte z cukinii. Piec jeszcze około 15 minut. Podawać z pieczywem.







wtorek, 10 lipca 2018

Bób z chilli, czosnkiem i cebulą


Bób - kolejny  powrót smaku z dzieciństwa, choć przygotowany nieco inaczej.
Mam nadzieję, że kiedyś moje wnuki będą mnie z nim kojarzyć:-)
I, że będą to miłe wspomnienia jak te moje dzisiaj...
Macie takie chwile, kiedy przygotowujecie jakieś danie i zapach, smak kojarzy Wam się z kimś lub czymś?

wtorek, 3 lipca 2018

Halloumi grillowany na rukoli


Córka wróciła do domu po sesji i tak żeśmy się gościły z okazji rozpoczęcia wakacji.
W mojej sałatce pokazuję jak można wykorzystać relish truskawkowy (klik), który zrobiłam w poprzednim poście.
Oj tak sos słodko-ostry idealnie pasuje do słonego sera. Niebo w gębie:-)

czwartek, 28 czerwca 2018

Relish truskawkowy z chilli


Przepyszny sposób na zamknięcie truskawek w słoiku.
Do sera idealny dodatek.
Nie wiem jak Wy, ale ja mam wrażenie, że w tym roku wszystko szybciej dojrzewa.
Zaskakująco wcześnie mieliśmy szparagi, kwitnące akacje i lipy. Truskawki też już są i są;-)
Jak takie tempo lato nabierze, to w sierpniu urlop będzie w jesiennym nastroju...
Oj oby nie...

poniedziałek, 25 czerwca 2018

Kurczak w cieście kokosowym


Kurczak kokosowy był hitem lat 90-tych. 
I w sumie nie jadłam go od tamtych czasów... 
Miał być przegryzką przy oglądaniu meczu naszej reprezentacji podczas Mistrzostw Świata.
Nie mam uprzedzeń, po tym doświadczeniu i tak będę wracać do jego przygotowania;-)

poniedziałek, 18 czerwca 2018

České rohlíky - czeskie rogaliki


Nie wiem czy macie z nimi podobne wspomnienia, ale dla mnie, czy to będąc dzieckiem jeżdżąc do Czech na obozy,
czy w dorosłym wieku na rajdy górskie, rohliky były niezrozumiale proste;-)
Kolejnym problematycznym zjawiskiem było ich przekrojenie. Najczęściej, albo smarowało się od spodu i jadło w całości, albo rozrywało się rękoma na pół. 
Pamiętam jak narzekałam - do licha nie mają ostrych noży, żeby podać?
Ot taka refleksja;-) Mimo takich niedogodności zawsze były pyszne. Tak jak te:-)
Z wielką radością podjęłam zadanie Amber na ich upieczenie.
 I jak widać na kolejnym zdjęciu smakowały wszystkim, nawet wnusi, która nie mogła się doczekać, aż babcia zrobi zdjęcia...

środa, 13 czerwca 2018

Carpaccio z łososia dojrzewającego


Przepis na łososia dojrzewającego jest w naszej rodzinie od wielu lat.
Wykorzystuję go do takiego carpaccio lub jako składnik nadzienia do spring rolls (klik).
Można go również wrzucić do sałatki albo podać po prostu na kanapce.
Możliwości wiele - jak kto lubi:-)