środa, 1 października 2014

Soczysty kurczak z szałwią



W ramach współpracy z portalem urodaizdrowie.pl i akcji blogerzy testują, zostałam poproszona o test produktów Knorra do wykonania soczystego kurczaka. Nie będę się zarzekać, że nie stosuję gotowców, bo w wyjątkowych sytuacjach mi się zdarza. Pamiętam, że w czasach studenckich niejednokrotnie uratowały mi życie;-)



Od siebie dodałam odrobinę pieprzu i listki świeżej szałwii. Podałam kurczaka z gotowanymi ziemniakami i pieczonymi burakami z dodatkiem kardamonu. Efekt końcowy był zadowalający, bardzo soczyste mięso otrzymane w krótkim czasie. Myślę jednak, że cudów nie ma. I gdybyśmy dodali sól, pieprz, oliwę i szałwię to uzyskalibyśmy bardzo podobny efekt. Ten trik z pastą z kostki bulionowej i oliwy jest fajną propozycją dla zupełnych laików kuchennych lub dla tych, którzy nie mają żadnych przypraw w domu, bo zazwyczaj nie gotują  (oj znam takich;-)).

Składniki:
  • 2 piersi z kurczaka,
  • 1kostka bulionowa Knorr,
  • 2 łyżki oliwy z oliwek,
  • pieprz,
  • świeże listki szałwii.
Przygotowanie:

Zrobić pastę z kostki bulionowej z oliwą. Piersi poporcjować na mniejsze eskalopki. Natrzeć pastą mięso, doprawić pieprzem. Odstawić na minimum 0,5 h do lodówki. Po tym czasie na każdy kawałek kurczaka położyć po 2-3 listki szałwii z obu stron. Smażyć na grillowej patelni do zrumienienia. Podawać z dowolnymi dodatkami - u mnie gotowane ziemniaki i buraki pieczone z kardamonem (tu przepis).

15 komentarzy:

  1. Wygląda pysznie! A gdzie przepis na buraczki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie uzywam gotowcow :). Tzn. zazwyczaj ich nie uzywam...:). Buraczki uwielbiam i juz je kiedys robilam . Szalwia niekoniecznie mnie przekonuje ,ale skoro polubilam pieczone papryki PRZEZ CIEBIE.... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza, spróbuj! Taka chrupiąca i w maśle szalwiowym do dyni mi pasuje:-)

      Usuń
  3. Szałwia wspaniale podkreśla smak mięs, chętnie ją dodaję , przyklejam listeczki do pieczeni, ale z umiarem, by nie zdominowała głównego smaku.Prosto i bardzo smacznie.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale mi narobiłaś smaka na te buraczki! :)))
    A takich kostek w ogóle nie kupuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z szałwią, jak i z tymiankiem, czy rozmarynem przesadzać nie można, ale w odpowiednich ilościach :-)
    Bardzo smacznie i zdrowo.

    OdpowiedzUsuń
  6. Już dawno miałam zrobić te buraki,
    bo strasznie intryguje mnie dodatek kardamonu
    i dodatek szałwii do mięsa bardzo lubię,
    ale do użycia kostek bulionowych nie namówisz mnie nigdy;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurczaka z szałwią jeszcze nie próbowałam. Chętnie się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Buraki, genialnie brzmią, przepisu nie podałaś, ale potrafię sobie wyobrazić kardamonowy zapach, a że ostatnio kardamon u mnie i w przetworach i w mięsie (choć to ostatnio nie często u nas gości) to i do buraków będzie super. Gotowce każdy chyba ma na sumieniu nawet jeśli bardzo staramy się omijać je szerokim łukiem .

    OdpowiedzUsuń
  9. Marzenko,
    kurczak z szałwią to jest pycha!
    Pozdrawiam Cię.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mniam! Taki kurczak musi wylądować na moim stole :)

    OdpowiedzUsuń
  11. h aha, mnie kostki życia nie uratowały, ale oczywiście przyznaję, że są funkcjonalne !

    Pozdrawiamy serdeczenie
    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
  12. też kiedyś robiłam taką pastę z knorra, ale wolę jednak wymieszać przyprawy :)

    OdpowiedzUsuń